Krzysztof Seński

Z Krzysztofem nie miałam okazji obcować inaczej jak tylko za pośrednictwem jego dzieł, więc moje słowa tutaj odarte będą z pewnych istotnych faktów dotyczących prywatności i inspiracji artysty. Z drugiej strony nie jestem także znawczynią sztuki, a zatem i w ten kanał nie popłynę. Możliwe, że w tej sytuacji powinnam po prostu zamilknąć.
Ale przecież w jakiś sposób ja także odbieram i przeżywam dzieła Krzysztofa. Zakładam również, że takich jak ja jest więcej, co zwiększa moje szanse na zrozumienie.
Zachęcam szczerze do bliższego kontaktu z obrazami tego utalentowanego mężczyzny będącego, jak mi się wydaje, koneserem i degustatorem kobiecych wdzięków, które zwykle prezentuje za pośrednictwem swoich dzieł. Marzę by zobaczyć, jak on te kobiety maluje i wydaje mi się, że czynność ta ma wiele wspólnego z erotyką. Nie potrafię myśleć inaczej, skoro spod pociągnięć pędzla wychodzą kobiety, z akcentem na najbardziej erogenne partie ich ciała, tak wymuskane, wygładzone, wypieszczone, wręcz błyszczące naturalną perłą pożądania. Facetom się spodoba. Jako i mnie, chociaż ja wolę, kiedy Krzysztof porzuca te subtelne muśnięcia , wcierania farby w kobiece członki i odważnie wkracza na grząski grunt awangardy. Widać wtedy jego fascynację szaleństwem i tu nasze upodobania łączą się w dozgonną parę. Mamy tu pazur,
drapieżność a nawet powiew dewiacji. Dramat i groza, dzika radość, smutek czy rozpacz jako środek wyrazu nie stanowią dla Krzysztofa trudności. Podobnie kolor, wydaje się być na usługach artysty, który do perfekcji opanował sztukę łączenia ostrych, zdecydowanych barw z finezją, subtelnością tematu pracy. Wydaje się, jakby energetyczny potencjał autora był nieskończony i niczym nie skrępowany.
Jest też przyroda. Naturę traktuje Krzysztof z należnym jej szacunkiem. Posunę się do stwierdzenia, że z uwielbieniem.
Nie wyobrażam sobie takich widoków powstających bez tego uwielbienia. Natura na obrazach Krzysztofa to czyste źródło emanacji piękna. Nawet zabetonowana ameba emocjonalna obudzi się pod wpływem tych obrazów. Ja w każdym razie jestem fanką dzieł Krzysztofa oraz jego pędzla, jakkolwiek to brzmi.

Dorota Klewicka

Prace artysty


Skontaktuj się z nami
Wyślij
loading